Ile rzeczy robisz tylko dlatego, że tak wypada?
Wyobraź sobie całkiem zwykłą niedzielę. Masz za sobą intensywny tydzień, przed sobą kolejny, a jedyne, na co naprawdę masz ochotę, to zostać w domu, zrobić sobie dobrą kawę i przez kilka godzin nie musieć absolutnie niczego. Wtedy dzwoni telefon. Ktoś zaprasza Cię na spotkanie, na które nie masz ani siły, ani ochoty, ale zanim zdążysz się nad tym zastanowić, słyszysz własny głos mówiący: „Jasne, będę”.